Opinie na temat twórczości Black Milka są sprzeczne - jedni mówią, że jego pierwsza solówka, bardziej soulowa i przypominająca dokonania Kanye Westa i 9th Wondera, Popular Demand jest znacznie lepsza od drugiej, eklektycznej i bardziej nowoczesnej Tronic (sprawdźcie naszą recenzję). Inni twierdzą, że jest odwrotnie. Drugi klip promujący ostatnie wydawnictwo powinien pogodzić fanów rapera i producenta z Detroit, bo Losing Out, choć pochodzi z Tronic, to stanowi jedyny na niej bit z wokalną pętlą i soulowym brzmieniem.
I jest to strzał w dziesiątkę, bo numer z gościnnym udziałem Royce Da 5'9" naprawdę roznosi w drzazgi... Sam bit jest bardzo przebojowy, ale dopiero flow obu panów z Motor City daje mu tak potężnego kopa. Teraz zobrazowano to klipem.
Dodajmy, że wyśmienitym, bo doskonale oddaje on charakter numeru. Kawałki z patriotycznym zacięciem (szczególnie jeśli chodzi o lokalny patriotyzm) od zawsze były wpisane w kulturę hip-hopu i wywoływały emocje. Podobnie jest w przypadku mówiącego o wiecznie zapomnianym Detroit Losing Out. Słysząc pierwszą zwrotkę Milka, zawsze zastanawiam się czy jest on lepszym producentem czy raperem. Nienaganna technika, dobre wersy i flow, które naprawdę kopie w głowę.
Równie dobrze jak gospodarz wypada gość, czyli jeden z najbardziej niedocenianych raperów XXI wieku - Royce Da 5'9", a jest to duży komplement dla Black Milka. Style obydwu raperów świetnie się uzupełniają, choć wydają się dość podobne. Świetny numer, bardzo dobry, prosty i dynamiczny klip. Nie przegapcie tego!















Komentarze użytkowników(1 of 1)
spinner to chłamat 2-26-2009
"Drugi klip promujący ostatnie wydawnictwo powinien pogodzić fanów rapera i producenta z Detroit, bo Losing Out, choć pochodzi z Tronic, to stanowi jedyny na niej bit z wokalną pętlą i soulowym brzmieniem."
ten kto pisał to chyba płyty nawet nie słuchał jedyny???? chyba "try" nie słyszałes smiech na sali..
Hu$tl@at 2-26-2009
zajebista recka pozdro