Warszawski zespół The Car Is On Fire ukończył nagrywanie swojego trzeciego albumu. Zespół, po blisko dwumiesięcznym pobycie w Stanach Zjednoczonych - gdzie powstawała płyta - wrócił właśnie do Polski.
"Będziemy nagrywać w studiu Soma w Chicago, a producentem będzie niejaki John McEntire" - ta informacja zelektryzowała na początku grudnia wszystkich fanów The Car Is On Fire. Grupa postawiła sobie za cel osiągnięcie "przejrzystego i selektywnego" brzmienia, w oparciu o naturalny sound żywych instrumentów. Zespół nie opublikował jeszcze ani fragmentu muzyki z nowej płyty, ale - jak przyznał gitarzysta Jacek Szabrański - "rezultaty są (...) oszałamiające".
Premiery nowego albumu The Car Is On Fire możemy spodziewać się już na wiosnę. Grupa nie zdradziła jeszcze tytułu płyty, ani teo, jakie utwory się na niej znajdą.
John McEntire to nie tylko producent i właściciel studia Soma, ale także bardzo ceniony perkusista. Muzyk od lat działa w takich zespołach jak Tortoise i Sea And Cake. The Car Is On Fire zaś mają w dorobku już dwa bardzo dobre albumy - The Car Is on Fire (2005 r.) i Lake & Flames (2007 r.). Po ukazaniu się ostatniego albumu, z zespołu odszedł Borys Dejnarowicz, a jego miejsce zajął Michał Pruszkowski.














