W naszej pięknej mowie zakorzeniło się używanie pojęcia "trueschool" na absolutnie każdy rapowy kawałek, w którym czuć dbałość o formę i technikę. Ciągle słyszy się, że ten jest trueschoolowy, tamten jest trueschoolowy, mimo że właściwie nie mają ze sobą nic wspólnego. We mnie hasło trueschool przywołuje od razu skojarzenie z Jurassic 5. Dlaczego?"Let's take it back to the concrete streets/ original beats with real live MC's" - ten cytat z kawałka Concrete Schoolyard jest najlepszym możliwym opisem twórczości zespołu. W 1998 roku Chali 2Na, Akil, Zaakir, Mark 7even, DJ Nu-Mark i DJ Cut Chemist (tak, Jurajska Piątka w rzeczywistości była szóstką) po bardzo udanej EPce zebrali kawałki z niej, poszerzyli o parę nowych i nagrali najlepszą trueschoolową płytę w historii.
Zarzuty wobec tego albumu? Chali 2Na zdeklasował wszystkich swoich kolegów za mikrofonem i przy nim żaden z trzech pozostałych MC nie potrafił błyszczeć. Ale co z tego? Ta płyta jest pełna zabawy, pozytywnych wibracji, a nie wyścigu, a przy "tuńczyku" naprawdę niewielu ludzi na tej planecie mogłoby błyszczeć. Inny zarzut, że płyta po pominięciu końcowych instrumentali i wersji dub kawałka Action Satisfaction trwa niecałe 31 minut... A kto wam broni włączyć ją po raz kolejny? I kolejny...
Oprócz mistrzowskiego Concrete Schoolyard, na specjalną wzmiankę zasługuje Lesson 6: The Lecture Cut Chemista, nawiązujące do klasycznych "lekcji" Steinskiego. Jeżeli ktoś z waszych znajomych nadal tkwi w przekonaniu, że gramofon nie jest instrumentem muzycznym, puśćcie mu to i patrzcie jak średnica jego źrenicy się podwaja.
Jurassic 5 LP to jedna z najfajniejszych kalifornijskich płyt przełomu wieków i jeden z najważniejszych albumów w ogóle nawiązujących do głębokich korzeni tej kultury. Tutaj w każdym werblu i basie czuć cztery elementy i hip-hopowe imprezy organizowane na... Concrete Schoolyards.














