Lil Wayne - Tha Carter III
Lil Wayne to zdecydowanie król obecnego mainstreamu. Łącząc niepodrabialny styl, charyzmę, świeżość, dążenie do eksperymentów i mieszając przeróżne dźwięki, stworzył kolaż różnorodny, ale spójny, doceniany przez fachowców nie tylko z kręgów hip-hopowych i wykraczający poza gatunkowe ramy. Wreszcie wysoka sprzedaż idzie też w parze z poziomem artystycznym. Płyta roku.
A Wy co sądzicie? Nam zebranie i ułożenie tego podsumowania zajęło cały styczeń. Dobrych płyt było naprawdę wiele i parę godnych wyróżnienia nie zmieściło się nawet do pierwszej dwudziestki (The Roots, Kardinal Offishall, Ill Bill, Black Milk, AZ, Scarface czy Bun B). Jednak dwadzieścia to tylko i aż dwadzieścia, a przy takiej konkurencji ktoś musiał ucierpieć. Miejmy nadzieję, że w 2009 roku ból głowy przy wyborze będzie jeszcze większy.















Komentarze użytkowników(1 of 1)
pow pow powat 2-02-2009
niewątpliwie bardzo osobiste podsumowanie roku z kilkoma momentami w ktorych bym sie nie zgodzil-miedzy innymi z tym ze layover jest gorsze od weatherman ;)
Beski2at 2-02-2009
"Dobrych płyt było naprawdę wiele i parę godnych wyróżnienia nie zmieściło się nawet do pierwszej dwudziestki (The Roots, Kardinal Offishall, Ill Bill, Black Milk, The Game, Scarface czy Bun B)."
Miejsce 18 - The Game - LAX
Mateusz Nataliat 2-03-2009
Hehe, dzieki za wylapanie niescislosci - mialo byc AZ zamiast Game'a, bo panowie w ostatniej chwili zamienili sie pozycjami ;)
pozdr
dssssat 2-23-2009
Fajnie tylko to bardziej pod r'n'b podchodzi niż plyta rapowa . Lil to cienki zawodnik
Mromeoat 3-05-2009
a Young Jeezy?
adiQat 7-06-2009
o to zescie pojechali po bandzie...niczym ruski bobsleista bez kitu...
przeciez tego przecpanego stekanai nie da sie sluchac...
Smiech na sali ze wsrod tego top 20 nie znalazlo sie miejsce na II Tril Buna.
zestawienie z dupy.
ema.