Potężny klubowy banger, wbijający basem w podłogę i mający wystarczający potencjał, by rozgrzać chyba każdą imprezę. Do tego wszystkiego znakomicie odnajdujący się tercet MC's. Gdyby wyszedł parę lat wcześniej, to z pewnością telewizje (dawniej) muzyczne na stałe umieściłyby go w ramówce, a tak - cóż...














