x

Muflon podsumowuje rok 2008

Muflon z pewnością może zaliczyć rok 2008 do udanych. Mimo, że nie triumfował na Wojnie O Śląsk, to i tak innych wolnostylowych osiągnięć miał pod dostatkiem.

Wygrał większość bitew, w których brał udział, w tym całe WBW i Wojnę O Wawel. My postanowiliśmy natomiast zapytać go o to, czego słuchał w przerwach między jednym zwycięstwem a drugim, i co najbardziej przypadło mu do gustu.



Dlatego też poprosiliśmy go o podanie pięciu najlepszych/ulubionych płyt z Polski i tyle samo z zagranicy. Czego słuchała najsłynniejsza freestyle'owa owca nad Wisłą? Wybór dokonany przez warszawskiego MC prezentuje się naprawdę ciekawie.

Polska:

1. Jimson - Gorączka W Parku Igieł
2. Zeus - Co Nie Ma Sobie Równych
3. Afro Kolektyw - Połącz Kropki
4. Emil Blef - Mam Taką Twarz, Że Ludzie Mi Ufają... Billing
5. O.S.T.R. - Ja Tu Tylko Sprzątam

"Płyty wychodzące na początku roku są na ogół pomijane w takich rankingach, ale Jimson zdecydowanie zasłużył na wyróżnienie. Stworzył bardzo dobry konceptualny materiał. Widać, ze wszystko jest dopracowane i brzmi dokładnie tak, jak chciał autor. Lubię takie płyty. Za to sama Gorąca Ofiara to dla mnie jeden z lepszych polskich numerów, ever. Zeus mnie mega pozytywnie zaskoczył. Debiut roku - zwłaszcza w warstwie muzycznej, a W Dół to absolutny mistrz - wokalnie, aranżacyjnie i jeśli chodzi o koncept. Afro Kolektyw, pod względem lirycznym jak zwykle najlepszy, ale tym razem muzycznie trochę mniej mi podpasował, więc 3. miejsce. Blef niedoceniony, ale moim zdaniem udana rzecz - i polecam tym, co nie sprawdzili. Nie jest to album do jakiegoś tam melanżu, picia wódy i tak dalej, ale świetny do posłuchania sobie na spokojnie".

USA:

1. Lil Wayne - The Carter III
2. Termanology - Politics As Usual
3. Evidence - Layover EP
4. eMC - The Show
5. DJ Revolution - King Of The Decks

"Tha Carter III, przed Politics As Usual, to pewnie dla wielu profanacja, ale cóż... Płyta Lil' Wayne'a towarzyszyła mi przez całe wakacje i definitywnie słuchałem jej więcej niż Terma. Także własnie dlatego Weezy na topie, bo artystycznie cieżko porównać te pozycje. Następne produkcje to już bardziej klasyczne rzeczy (tak w ramach odreagowania komercyjnego Wayne'a). Evidence nagral bardzo fajną EP-kę. Szkoda, że to tylko EP. eMC mnie zawiodło, spodziewalem sie czegoś lepszego, co nie zmienia faktu, że i tak jest to kawał dobrego rapu i płyta ta zdominowała moje głośniki w pierwszych miesiącach 2008".


Dodaj komentarz

Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music