
Przez wszelkiej maści serwisy związane z ciężką muzą przetoczyła się ostatnio informacja o odejściu z The Dillinger Escape Plan Gila Sharone'a, perkusisty zespołu. Do tego doszły plotki jakoby jego miejsce miał zająć Billy Rymer z The Rivalry. Co na to sam głównodowodzący Dillingerów, Ben Weinman?
Niestety, gitarzysta nie jest zbyt wylewny. W wywiadzie udzielonym magazynowi Rocksound przyznał, że nie chce zbyt wiele mówić o nowym członku zespołu. Dodał, że perkusista ma być tajną bronią grupy i cieszy go fakt, że nie stara się on na siłę promować swojej facjaty w każdym możliwym miejscu. Nowy perkman musi być naprawdę niezły, gdyż - jak twierdzi Weinman - został wybrany z grona około trzydziestu doskonałych bębniarzy, z których wielu to bardzo znane postacie muzycznego światka.
Ben zapewnił też, że odejście Sharone'a nie było spowodowane jakimikolwiek tarciami wewnątrz zespołu. "Nadal jesteśmy przyjaciółmi i wczoraj nawet gadaliśmy o projekcie, który wspólnie chcemy stworzyć kiedy tylko będziemy mieli więcej czasu" - dodał.Okazuje się, że były perkusista Dillingerów odszedł, aby móc bardziej skupić się na swoim własnym zespole. Granie w intensywnie koncertującym DEP uniemożliwiało jakąkolwiek inną aktywność. Mamy nadzieję, że nowy zespół Sharone'a będzie chociaż w połowie tak dobry jak ten, z którego odszedł. Dillingerom życzymy, aby nowy bębniarz okazał się jeszcze lepszy.














