
Wrocławski ośrodek działań artystycznych Firlej po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) centrów muzyki niezależnej w Polsce. Już 24 stycznia, w bezkompromisowo zarządzanym przez Roberta Chmielewskiego klubie, będziemy mogli podziwiać na żywo zespół Helmet.
Założona w 1989 roku w Nowym Jorku grupa proponuje, ciężką do jednoznacznego zaszufladkowania, mieszankę hardcore'u jazzu i metalu. Największy sukces zespołu przyszedł wraz z albumem Meantime z 1992 roku. Płyta była jednocześnie debiutem w dużej wytwórni i dotarła do 68 miejsca na liście Billboardu, a pochodzące z niej hiciory takie jak Unsung czy In The Meantime są dziś już klasykami ciężkiej muzy.
Po, mającym miejscę dekadę temu, rozpadzie zespół powrócił w roku 2004 z płytą Size Matters i - dwa lata później - Monochrome. W roli supportu zobaczymy kalifornijskie Totimoshi. Porównywany często do Melvins zespół gra podobno charakterystycznego, słoniowatego rocka, który "chwyta słuchacza energią riffów, łączących w sobie siłę z melodią i psychodelią". My będziemy tam na pewno i wam też dobrze radzimy się wybrać.














