
Lider The Jam i The Style Council - a od 1990r. artysta solowy – zabalował jak na prawdziwego rockman'a przystało: znaleziono go kompletnie pijanego na jednej z ulic Pragi. Daleko nam jednak do zgorszenia serwowanego przez brytyjski brukowiec The Sun. Doskonale rozumiemy, że "The Modfather" po prostu ćwiczył formę przed Sylwestrem!
Podobną wyrozumiałością wykazała się również czeska policja. Zamiast ciągać artystę po smutnych, zapyziałych izbach wytrzeźwień, zadowoliła się krótkim przesłuchaniem. Kto wie, być może w domach funkcjonariuszy leżą albumy Weller'a?
Przy okazji warto wspomnieć o najnowszym, pochodzącym z 2008 roku krążku muzyka: 22 Dreams. Produkcja z pewnością nie jest odcinaniem kuponów od sławy, co w przypadku wykonawców o takim stażu wcale nie bywa oczywiste.
Liczymy na to, że w następnym tournee Brytyjczyk nie pominie Polski: u nas też jest klika ciekawych barów! Ale o tym chyba nie musimy wam pisać.














