
Nie no, co Ty. Ja mam podejście takie, że jako artysta odnosił bym wszystko podświadomie do swojej twórczości i nie byłbym do końca obiektywny. Uważam, że każdy może ocenić mnie, ale sam oceniać nie lubię. Zresztą kwestia jest taka, że wielu MC traktuje freestyle kierunkowo i jeszcze nie jest to taki poziom jak powinien. No ale, o gustach się nie dyskutuje, wyrażam swoje zdanie, ale nie chcę go nikomu narzucać. A jeżeli byłbym w jury, narzucałbym swoje zdanie i byłbym w sytuacji niezręcznej, robiąc coś, do czego nie jestem predysponowany charakterem. Bitwy powinna oceniać publiczność, ale i ta musi do tego dorosnąć. Uważam, że na razie scena freestyle'owa znajduje się na początku swojej drogi i apogeum przewiduję za jakieś 3 lata. Możliwe, że wtedy będą ludzie, doceniający prawdziwy poziom, a nie kierujący się tym, kto ma więcej kumpli i jest fajniejszy i wtedy jury będzie niepotrzebne. Zresztą jest to dość skomplikowana sprawa, bo ja zauważam pewne tendencje w Polsce. Weźmy DJ-i – ci, co robią scratche jadą tych, co robią cuty i nie są tak dobrzy technicznie, ale podobnie z drugiej strony. Na freestyle'u też – MC rzucający punche jadą tych battle'ujących się za pomocą flow i odwrotnie. Widoczne jest wykrystalizowanie się takich dwóch grup konfliktowych. Chodzi o to, że w pewnym momencie ludzie zrozumieją, że dobry DJ to ten, co robi scratche i cuty. A dobry freestyle'owiec to ten łączący punche i flow. Zresztą czym jest freestyle? Pomocnikiem w najgorszej sytuacji, np. jak padnie prąd na koncercie. Wtedy ludzie klaszczą a Ty ciągniesz koncert na wolno, też miałem taką sytuację kiedyś w Przemyślu. Niech chwila kreuje freestyle, a nie Ty kreuj chwilę, żeby dać freestyle. To jest najlepsze, jak się narąbiesz na Sylwestra i ludzie nie mogą Cię zamknąć, bo chcesz freestyle'ować przez 4 godziny bez przerwy <śmiech>. O to chodzi, żeby robić to z jajem. A u nas jeszcze często skillsy nie są takie, żeby był odczuwalny luz, raczej jakaś spinka na scenie typu „Ja Ci pokażę", a to cały czas powinna być zabawa. Potem jest też dużo jakiejś nienawiści, dissów, co nie jest zdrowe. W tym momencie hip-hop potrzebuje rzetelnej pracy od wykonawców, a nie besztania się, bo jest w ciężkim stanie i trzeba go dźwignąć do góry. Zresztą - freestyle nie kreuje gwiazd, raczej sam jest legendą. Nie Supernatural jest legendą, ale jego poszczególne wolne style. To jest niesamowite i chodzi o to, żeby wbić się na taki level, pojechać taki freestyle, żeby był pamiętany przez parę lat. Tak jak bitwa Supernaturala z Juicem – nie można zarzucać Juice'owi, że przegrał, ale z tej bitwy nikt go nie pamięta, wszyscy mówią o Supernacie, który nie był faworytem a jednak... Trzeba być gotowym, żeby wziąć ten ciężar na barki. Wszystko musi dojść do takiego etapu, że MC będą odpowiedzialni za słowa, które mówią, a publiczność za swój werdykt. Wtedy będą idealne bitwy, gdzie jury nie będzie potrzebne.
Ok., w takim razie wielkie dzięki za wyjątkowo obszerny i wyczerpujący wywiad i powodzenia w pracy nad kolejnymi projektami.
Dzięki i pozdrawiam!















Komentarze użytkowników(1 of 1)
nafynat 1-09-2009
nic tylko wsluchac sie w kolejna plyte
Miszczykat 1-09-2009
Mega props dla przeprowadzającego wywiad, bo jeden z najlepszych wywiadów z jakim miałem do czynienia ;)
Proofat 1-09-2009
Świetny wywiad i prawdziwośc jaka przemawia przez Ostrego. Pozdrowienia
Czekamy na płyte
One love
Jahr0at 1-10-2009
Prawdziwy mistrz - O.S.T.R. Szacunek za ideologie i rap. Czekam na plyte! Pokój!
real_MAN_and_hearthat 1-11-2009
propsy za wywiad i rap - ONE LOVE
dżiggaat 1-27-2009
OSTRy jest najlepszy. rozwala mnie skromność tego człowieka. ONE LOVE!!!
Andrzejat 8-22-2009
Ostry: z popu można się tylko śmiać.
człowieku wymiatasz!