T.I.
Po nieudanej poprzedniej płycie, jeden z najpopularniejszych południowych graczy powrócił z hukiem i z naprawdę mocnym wydawnictwem. Konflikt z prawem nie przeszkodził mu wydać konkretnego albumu, który na listach sprzedaży poczyna sobie wyjątkowo śmiało. Niesmak budzi jedynie singiel oparty na samplu z O-Zone, ale o dziwo w specyficzny amerykański gust wstrzelił się idealnie...














