Bun B
Po odejściu genialnego Pimpa C, cały ciężar utrzymania legendarnej marki UGK spadł na barki Buna B. I radzi on sobie z tym wyjątkowo dobrze, pokazując większości nowojorskich MC jak powinno się brzmieć na "ich" bitach. Dobre solo + dwa zaskakujące klimatycznie, ale znakomite featuringi (Termanology i Statik Selektah) sprawiają, że o Bunie z pewnością mówiło się dużo i to jedynie pozytywnie.














