Wiele osób uznaje okładki jedynie za, ciekawy lub nie, dodatek do płyt. Naszym zdaniem to ważny element składowy, który albo dobrze podkreśla muzyczny całokształt, albo potrafi go szybko zepsuć. Może też - w skrajnym przypadku - nadrobić i zachęcić do sprawdzenia bardzo przeciętnego materiału.
Postanowiliśmy więc zrobić krótki przelot przez polskie rapowe okładki z 2008 roku i wybrać podstawową jedenastkę najlepszych z nich. Poziom muzyczny nie miał tu żadnego znaczenia; chyba, że dobrej okładki nie zobaczyliśmy ze względu na słabość płyty. Podsumowanie czas zacząć.















