Soulja Boy odniósł wielki sukces debiutanckim albumem, a szczególnie singlem Crank That. W związku z tym poczuł się gwiazdą, mającą u stóp cały świat rapu i zaczął wyniośle i olewczo wypowiadać się o tuzach pokroju Wu-Tangu czy Ice T.
Teraz młodą roztańczoną gwiazdeczkę może czekać zimny prysznic i terapia wstrząsowa, bo jego drugi album zatytułowany iSouljaBoyTellEm zadebiutował na listach przebojów w dość kiepskim stylu!
W pierwszym tygodniu od premiery, tuż przed Świętami, album nabyło ledwie 46 tysięcy osób, co wystarczyło jedynie na dalekie - 43 miejsce na liście Billboardu. Dla odmiany - Plies z drugim krążkiem w tym roku zaliczył 114 tysięcy.
Czyżby to już koniec króciutkiej kariery kolejnego autora jednego hitu, czy może chwilowy kryzys, który SB uda się opanować? Trudno wyrokować, ale my dalszych sukcesów młodemu raperowi raczej nie wróżymy. Szczególnie po wymienionych wcześniej samobójczych strzałach w wywiadach.














