Albumy z remiksami cieszą się(?) dość mocno złą sławą. I są ku temu powody - zbyt często stanowią one jedynie swoiste zapchajdziury, mające jedynie ułatwić wykonawcom wywiązanie się z kontraktów podpisanych z wytwórniami muzycznymi, bądź też wyciągnięcie od fanów dodatkowych pieniędzy. W przypadku Call And Response jest jednak zupełnie inaczej (i chwała Maroon 5 za to).Na płycie znaleźć można remiksy autorstwa zarówno tych mniej, jak i bardziej znanych wykonawców. Mamy tutaj Swizz Beatza, który zabral się za If I Never See Your Face Again, mamy też brytyjskiego specjalistę od hitów Marka Ronsona, tym razem w kolaboracji z Mary J. Blige na Wake Up Call. Mamy też wreszcie Pharrella Williamsa na She Well Be Loved - wszyscy sprawdzają się wyśmienicie i słychać, że remiksowanie kawałków po prostu sprawiało im wielką przyjemność. Tak jak nam słuchanie tego albumu.














