x

FOTORELACJA: Muchy i Hatifnats podbiły Rosję!

B2 to nazwa największego klubu w Moskwie. Tam 11 grudnia zawładnęły sceną dwa polskie zespoły - Muchy i Hatifnats. Każda z grup nieco inaczej zapamiętała to wydarzenie. Jak?

Na początek Muchy, które zachwyciło pozytywne przyjęcie.

"Około 400 osób szczelnie wypełniających klub bardzo pozytywnie reagowało na każdy z zespołów - mimo iż z pewnością nie rozumieli ani słowa", czytamy w notce w serwisie MySpace.

Pod koniec występów Muchy pozwoliły sobie na improwizowany set z największymi przebojami The Beatles "przy akompaniamencie rosyjskiego muzykanta". To musiało brzmieć wybornie!

Ogromne wrażenie zrobiła na Muchach sama Moskwa.

"Strasznie dużo milicji, wojska, kawioru, wódki, bogactwa, biedy i pięknych, smukłych, długonogich, stylowych, pewnych siebie dziewczyn", komentuje zespół.

W podobnym tonie wypowiada się wokalista zespołu Hatifnats, Michał Pydo. W rozmowie z redakcją Spinnera ogromne wrażenie zrobiło na nim tzw. "Siedem sióstr". Są to monumentalne budynki wybudowane przez Józefa Stalina na przełomie lat 40 i 50., które wyglądem przypominają warszawski Pałac Kultury.

Jeśli chodzi o występ, lider Hatifnats potwierdził, że przyjęcie było dobre, choć obyło się bez żywiołowych reakcji. Zwrócił także uwagę na poziom zespołów, jakie wystepowały 11 grudnia w moskiewskim B2. Obok Much i Hatifnats wystąpiły tam także dwie rosyjskie formacje - Everything Is Made In China oraz Moj Rakety Vverh.

"Muzycznie jednak wszystkie zespoły w Mokswie reprezentowały bardzo wysoki poziom. Świetny koncert dały Muchy", powiedział Michał Pydo.

Poniżej prezentujemy krótką fotorelację z koncertu Much i Hatifnats w Moskwie.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z profilu MySpace Much.


Reklama

Artysta Tygodnia:

WaldemarKasta

NASI BLOGGERZY

  • Mateusz Natali Mateusz Natali
    Młody, uzależniony od pasji. Nałogowo pali mikrofony, chłonie dożylnie rap od boombapu po południe.
  • Robert Inglot Robert Inglot
    Kolekcjoner dobrych melodii i niebanalnych brzmień. Dźwięki durne i wtórne omija szerokim łukiem.
  • Daniel Wardzinski Daniel Wardzinski
    Fanatyk i fundamentalista. Bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa. Za generalizowanie i stereotypy przegryza tętnice.

BLOG ROLL

AOL Music