Nie da się ukryć, że Scarface jest inteligentnym i ogarniętym osobnikiem, do tego obdarzonym dość dużym autorytetem. Dlatego też wygłaszane przez niego poglądy przyjmowane są z ciekawością, a krytyka innych młodszych muzyków nie wywołuje lekceważenia.
W ostatnim wywiadzie reprezentant Houston, który niedawno wypuścił swój nowy album Emeritus, ostro skrytykował postawę amerykańskich stacji radiowych oraz powszechne zjawisko "Ringtone rapping", czyli hitów tworzonych pod dzwonki telefoniczne.
"Wszystko, co gra radio to chłam" - przyznał Scarface. Jego zdaniem żadne dobre numery nie są dziś grane w radiach, które razem z wielkimi wytwórniami chcą zniszczyć niezależną, czarną muzykę.
"Szacunek dla Soulja Boya, że robiąc coś po swojemu, potrafił dobrze to sprzedać i osiągnąć sukces. Miał znakomity pomysł. Ale on i inni sprzedający miliony dzwonków zabijają hip-hop. To żenada i dyskredytacja całego ruchu i kultury, jeśli spłaszczasz ją do poziomu telefonicznego sygnału. Tak nie może być". Cóż - nic dodać, nic ująć.














