FOALS - "ANTIDOTES"
Ta płyta nie zmieni świata. Nie wskaże zielonego światła dla poszukujących ciągłych nowinek zespołów indie. Nie skłoni także nikogo do rzucenia palenia, odddania oszczędności na Greenpeace czy ścięcia włosów. Czy to źle?
Niekoniecznie. W czasach gdy byle chłam lansuje się jako przełomowy, nie mamy złudzeń. A Foals nie dość, że mają własny, szalenie minimalistyczny styl, to jeszcze nagrali album równy, spójny i - co najważniejsze - bezpretensjonalny. Trzymamy kciuki za Foals. Dobrze rokują.














