DEJNAROWICZ - "DIVERTIMENTO"
Chyba najbardziej interesująca płyta w zestawieniu, tak muzycznie jak i ze względu na kontekst, jaki jej towarzyszy. Borys Dejnarowicz, traktowany przez wielu jak pół-bóg polskiego niezalu, wypiął się na fanów indie i rozpoczął zabawę w muzykę minimalistyczną. Z bardzo dobrym efektem.
Nawet jeśli Divertimento nie jest dziełem tego kalibru co dokonania Reicha czy innych dziadków minimalu, nikt w tym roku tak namacalnie jak Dejnarowicznie nie wyartykuował słów, że muzyka nie powinna mieć żadnych ograniczeń.











