Powrót zespołu Blur na scenę doprowadził Wielką Brytanię do wrzenia. Prasa emocjonuje się każdym słowem Damona Albarna i spółki, fani wyprzedają bilety na koncerty w Hyde Parku a inne zespoły nie szczędzą pochwał.
Najpierw Chris Martin z Coldplay zapewnił, że nie przepuści okazji, aby zobaczyć Blur na żywo. Teraz chłopaki z Kaiser Chiefs zachwycają się tą niespodziewaną reaktywacją i zastanawiają się nad tym, co by było gdyby dostali propozycję zagrania przed legendarną grupą w roli supportu!
"To wspaniała wiadomość", mówi na temat powrotu Blur perkusista Kaiser Chiefs, Nick Hodgson. "Zwykle nienawidzę tego typu reaktywacji, ale w tym wypadku, to co innego".
Muzyk zauważa, że powrót Blur nie jest podyktowany kwestiami finansowymi, ale szczerą chęcią zrobienia czegoś nowego.
Czy Kaiser Chiefs wystąpią przed Blur podczas dwóch planowanych na lipiec koncertów w londyńskim Hyde Parku? To na razie tylko domysły Hodgsona i jego kolegów z zespołu.
"Kiedy usłyszałem o tej reaktywacji od razu pomyślałem o tym, co by było, gdyby przyszło nam zagrać obok Blur", zdradza basista Kaiser Chiefs Simo Rix. Okazuje się, że odpowiedź na to wcale nie byłaby jednoznaczna. Choć Hudgons chętnie podjąłby się takiego zadania, Rix nie jest tego pewien z powodu wygórowanych oczekiwań fanów.
Póki co, nie wiadomo kto drugiego i trzeciego lipca zagra obok Blur w Hyde Parku. Swoją drogą, ciekawe jak na tego typu propozycję zareagowałby Noel Gallagher z Oasis.
Więcej na temat reaktywacji Blur tutaj.














