Kolejna przyjemna epka w polskim podziemiu wędruje do nas tym razem ze Szczecina. Duet Bonus/Matek zagwarantuje wam prawie pół godziny ciekawej historii. Niełatwej, niekoniecznie przyjemnej, ale z pewnością przejmującej i pełnej świetnych, przemyślanych i trafionych wersów.
Nie wiemy co siedzi w głowie szczecińskiego mc, ale słuchając tego albumu zaczynamy się o niego martwić. Dawno nie słyszeliśmy tak mrocznych i pesymistycznych historii, ale trzeba mu oddać, że ma dar ich opowiadania. Może flow jeszcze nie jest tym czego oczekujemy, może głos jeszcze trochę za mało oddaje emocje, ale te teksty naprawdę brzmią jakby były pisane skalpelem.
Matek z kolei już teraz jest dobrym producentem, a będzie z pewnością lepszym. Włączcie sobie Dzień Sądu czy Samobójstwo, a zrozumiecie jak rewelacyjnie gra na emocjach za pomocą dźwięków. Ma swój własny styl, lubi długie sample, ale zupełnie inne niż większość. Wielki szacunek za własne pomysły i talent.
Jeżeli panowie zaatakują razem za rok lub dwa, po drodze nie osiadając na laurach, będziemy mieli album, który zapełni lukę w polskim rapie. Smutna, mroczna, ale bardzo udana epka. Na razie tylko, albo aż dobra. Ściągnijcie dla samej Historii Pewnej Historii.
Ściągnij














