
Brother Ali to jedna z ciekawszych osobistości na niezależnej scenie. Przez wielu kojarzony jedynie z uwagi na kolor skóry (jest albinosem). Ale niesłusznie. Ali to przede wszystkim znakomity charyzmatyczny raper, dysponujący potężnym głosem i wyczuciem rytmu, oraz utalentowany tekściarz. We współpracy z członkiem Atmosphere, Antem, dostarczył nam już trzy albumy. W tym ostatni - "Undisputed Truth" - uważany za jedną z najlepszych pozycji ubiegłego roku.
W trakcie festiwalu Hip Hop Kemp było nam dane odbyć obszerną, bo aż 30-minutową rozmowę z reprezentantem labelu Rhymesayers! Początkowo Ali odpowiadał na pytania dość zwięźle, ale z czasem zacząć coraz bardziej się rozgadywać, zdradzając parę ciekawych szczegółów. Zresztą sprawdźcie sami. Mamy też nadzieję, że cały cykl kempowych artykułów był dla was interesującą lekturą przez ostatnich 12 dni. Przypominamy też, że rozmowy z Mr. Lifem, Akrobatikiem, Zion I, Guilty Simpsonem i Brotherem Ali będziecie mogli obejrzeć również niedługo w wersji video dzięki współpracy z telewizją internetową LimTV.pl!
To Twoja pierwsza wizyta na Hip Hop Kempie. Jak Ci się podoba?
Ziom, już to kocham. Dopiero tu przybyłem, jechaliśmy vanem 15 godzin, aby się tu dostać. Jestem tu od 15 minut i już uwielbiam Hip Hop Kemp. Mój przyjaciel Abstract Rude był tu rok temu i powiedział mi, że będzie grubo i tak jest. PIękna rzecz.
Czy myślisz, że byłbyś w stanie porównać Hip Hop Kemp i Scribble Jam?
Wiesz, ciężko porównać te dwa festiwale. Tu jest więcej ludzi i bardziej róznorodni artyści. Sprawa wygląda tak, że w Stanach każdy region ma swoją własnę wersję festiwalu - na Zachodzie mają Payin Dues, na Wschodzie rzeczy w stylu Rocksteady Anniversary, na Środkowym Zachodzie mamy Scribble Jam i Rhymesayers zaczęło robić Soundset. Nie jest to więc tak skoncentrowane. W Czechach natomiast jest jeden festiwal co roku, na który wszyscy przyjeżdżają. Sądzę więc, że jest to większy format, o tak.
W ubiegłym roku wydałeś swój ostatni album "Undisputed Truth". Czy obecnie jesteś zadowolony z finalnego efektu i z reakcji publiki na te kawałki?
Jeśli robisz coś takiego jak płyta, musisz być zadowolony z siebie, i pokazując to ludziom, musisz być usatysfakcjonowany tym, co zrobiłeś. Nie możesz bazować na tym, co robią inni, nie możesz oczekiwać niczego od innych. Ale musisz mieć wysokie oczekiwania w stosunku do siebie. Byłem zadowolony z tego, jak wyszła płyta i z trasy promującej ją. Jakiś rok temu odbyłem tour, który trwał 9-12 miesięcy, zaliczyłem Europę, Australię, Stany aż cztery razy. Wiesz o co chodzi? Jestem szczęśliwy, czuję, że zrobiliśmy na tej płycie to co mieliśmy zamiar zrobić.
Pierwszy kawałek z płyty "Whatcha Got" oparty jest na potężnej gitarze i cały niesie wielką moc. Myślałeś o nagraniu czegoś z rockową grupą, z żywymi gitarami?
Żywe gitary przewijają się akurat przez cały album. Jest tam człowiek z Filadelfii o nazwisku Jef Lee Johnson, który gra bebop, jazz, rock, soul, blues... Potrafi zagrać wszystko. On właśnie dołożył gitarowe ścieżki do "Phrenology" Rootsów, "Like Water For Chocolate", "Electric Circus" Commona, "Mama's Gun" Erykah Badu i do wielu innych, to jest to brzmienie z Philly. Przyjechał do Minneapolis i dograł się do tej płyty. Jest tam też inny gitarzysta - Nate Collins. Dzięki nim żywe gitary słyszeć można przez praktycznie cały album.
Lubisz grę komputerową "Madden 2008"? [W grze można usłyszeć numer "Whatcha Got"-przyp. MN]
Wiesz co, jestem oldschoolowcem jeśli chodzi o gry. Nie spędzam przy tym dużo czasu, a ta gra wygląda na zbyt skomplikowaną dla mnie. Nie wstydzę się tego przyznać, że wolę starsze. Ale jest to bez wątpienia kozacka gra. Ogólnie wersja "Whatcha Got", która jest w tej grze, jest zrobiona w pełni na żywych gitarach, bez sampli, stworzyliśmy ją specjalnie. Kiedy byłem w trasie z Rakimem, on grał cały czas w "Madden 08". Wiesz, siedział z tyłu busa i grał, a ja wszystko słyszałem. Wyobraź sobie - 4 rano, śpię i nagle słyszę "bababa, paint on the wall, bababa." Jaram się więc, że ten numer znalazł się w grze choćby z tego powodu - żeby widzieć Rakima słuchającego mojego kawałka w czasie gry, o tak.
Jaki raper najbardziej zainspirował Cię do chwycenia mikrofonu? Twoja największa inspiracja.
Muszę powiedzieć KRS One. Wielu miało na mnie wpływ - Rakim, Chuck D. Ta trójka to moje największe inspiracje. Ale KRS to do dzisiaj symbol hip-hopu, figura pełna prezencji. Jest symbolem kultury od jej początku, od narodzin hip-hopu trwa i reprezentuje go. Jest w całej historii jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym adwokatem hip-hopu. Właśnie on pokazał mi, że rap może mieć wpływ nie tylko na to czego słuchasz i w rytm czego się bawisz, ale może zmienić Twoje życie. To uczynił dla mnie i dla wielu innych cały jego ruch. Tak - KRS miał większy wpływ na mnie niż ktokolwiek inny.
A teraz kto jest Twoim ulubionym raperem?
Teraz jest paru. Jeśli chodzi o wszystkie kawałki i wersy, to myślę, że Jay-Z jest na samym szczycie. Andre 3000 także znajduje się na topie, z uwagi na konsekwencję i trwanie we własnym stylu przez te wszystkie lata. Także Busta Rhymes - zawsze był niesamowity, ale nagrał przez cały okres kariery tak wiele rzeczy, ciągle będąc konsekwentnym. Tak, on też jest na szczycie mojej listy. Jeśli chodzi o nowych graczy to bardzo lubię Joella Ortiza, Lil Wayne'a. Słucham dużo moich znajomych - Mursa, Blueprinta - on też jest kozacki. Słucham wiele Sluga, jestem jego fanem, ale jako artysty - Slug jest dla mnie kimś więcej niż raperem. Patrzę na niego jako na tekściarza, biznesmena, lidera ekipy, wiesz o co chodzi. Tak, teraz dzieje się wiele wspaniałych rzeczy jeśli chodzi o hip-hop.














